Świąteczne aranżacje w Wielkiej Nieszawce
Podziwiając świąteczne aranżacje w zagrodach Olenderskiego Parku Etnograficznego w Wielkiej Nieszawce, wejrzyjcie wnikliwiej w protestanckie tradycje!
Choć nie wiemy, jak dokładnie wyglądały obchody Bożego Narodzenia u menonitów mieszkających w Polsce, to możemy zakładać, że typowa dla ich sposobu życia prostota i skromność odzwierciedlały się także w okołoświątecznych obyczajach. Odstępstwo od tej zasady stanowiły jednak posiłki – nie brakło zatem produktów mlecznych, słodkości czy domowej produkcji kiełbas. Próżno było za to szukać udekorowanej choinki, ciekawostką zaś jest fakt, że łakocie dla dzieci nie były prezentem od św. Mikołaja czy Gwiazdora, ale po prostu od rodziców.
W protestanckich rodzinach pochodzenia niemieckiego wieniec z iglastych gałązek wisiał nad stołem przez cały okres adwentu – zwyczaj ten przeniknął także do domów katolickich w latach 20. i 30. XX wieku. Zielone gałęzie symbolizują wieczne życie, natomiast zapalane w kolejnych tygodniach świece wyrażają radość i gotowość na narodziny Chrystusa. Choinkę ozdabiano najczęściej jabłkami, pierniczkami i orzechami, zaś w wigilijny wieczór można było spodziewać się wizyty Weihnachtsmanna z workiem prezentów na plecach…
Aranżację „Wigilia w zagrodzie z Kaniczek w rodzinie protestanckiej pochodzenia niemieskiego, lata 20-30 wieku” oglądać można do 11 stycznia. Udział w ramach biletu wstępu do Parku Etnograficznego.


