Kolekcja sztuki ludowej i nieprofesjonalnej oraz tzw. sztuki prowincji Andrzeja Różyckiego - Muzeum Etnograficzne w Toruniu

Strona główna O muzeum Działy i zbiory Kolekcja sztuki ludowej i nieprofesjonalnej oraz tzw. sztuki prowincji Andrzeja Różyckiego

Kolekcja sztuki ludowej i nieprofesjonalnej oraz tzw. sztuki prowincji Andrzeja Różyckiego

Potrzeba sacrum

Andrzej Różycki urodził się w 1942 r. w Baranowiczach – miejscowości, która po 1945 r. została poza granicami kraju. Jego rodzina przeprowadziła się do Żychlina, prowincjonalnego miasteczka w centralnej Polsce.

W latach 60. XX w. Różycki studiował historię sztuki na kierunku Konserwatorstwo i Muzealnictwo na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Był to czas wykładowców pochodzących jeszcze z przedwojennego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Różycki wspominał, że z ogromnym zainteresowaniem słuchał wykładów o ludowej kulturze pracującej na UMK prof. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej, założycielki Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Jednak przede wszystkim był to czas, gdy rozpoczął on działalność artystyczną jako początkujący fotograf, dołączając w 1964 r. do powstałej kilka lat wcześniej grupy Zero-61. Szybko stał się jedną z jej głównych postaci, dodając do szerokiego spectrum artystycznego Zera własne poszukiwania i własną drogę twórczą. Prace Różyckiego z tego okresu były nacechowane dużą dozą symbolizmu, a także refleksją nad czasem i jego przemijaniem.

W latach 70. przeprowadził się do Łodzi, gdzie studiował reżyserię na Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Został wtedy współzałożycielem i członkiem słynnej artystycznej grupy awangardowej Warsztat Formy Filmowej.

Będąc progresywnym artystą, wzbogacił swoje spojrzenie na świat o doświadczenie antropologiczne, w którym rzeczywistość przedstawiana jest jako świat kulturowych odmienności, dziwności, ale i zaskakujących podobieństw.

Różycki otwarcie mówił o potrzebie sacrum w sztuce (jeden z cykli nazwał po prostu Nostalgia za sacrum). Sakralność tę odczuwał także podczas tworzenia fotografii. W tym należy upatrywać przyczyn zwrócenia się w kierunku ludowej kultury, która w czasie jego peregrynacji terenowych jeszcze nasycona była wymiarem sakralnym. Oczywiście religijność, którą spotykał na polskiej wsi, miała cechy dewocyjne i była mało odporna na jakiekolwiek zmiany. Ale to ogólne przeświadczenie o istnieniu sacrum było tym, co Różyckiego pociągało. Tej metafizycznej pewności brakowało światu, który rósł obok niego, zwłaszcza we współczesnej sztuce.

Fot. Archiwum Fotozoficzne im. Andrzeja Różyckiego w Łodzi

Mężczyzna stoi oparty o okno, w którym stoi figura Matki Boskiej Skępskiej
Obrazy i rzeźby na podłodze

Różnorodność sztuki prowincji

Kolekcja sztuki ludowej, nieprofesjonalnej oraz tzw. sztuki prowincji Andrzeja Różyckiegoto unikatowy zespół przedmiotów uwikłany w meandry odniesień symbolicznych, konteksty antropologiczne oraz prywatne.

Andrzej Różycki w żaden sposób nie wartościował swoich zbiorów. Każdy z obiektów, który został przez niego pozyskany, był tak samo istotny i funkcjonował na równych prawach.

Podejmując próbę stworzenia taksonomii kolekcji Andrzeja Różyckiego, możemy wyróżnić następujące kategorie: rzeźbę drewnianą i ceramiczną, malarstwo nieprofesjonalne oraz na szkle, monidła, oleodruki, przedstawienia Matki Boskiej Częstochowskiej (obrazy „wysadzane”, z warsztatów częstochowskich), dewocjonalia, zabawkę drewnianą, plastykę obrzędową, bibeloty, kowalstwo i rzemiosło artystyczne, makatki. Największa podgrupa obiektów to rzeźba w drewnie. W zdecydowanej większości są to przedstawienia o tematyce religijnej: Matka Boska, Chrystus Frasobliwy, Ukrzyżowany, anioły, święci, motywy biblijne. Część z tych obiektów, jak chociażby rzeźby postaci Chrystusa Frasobliwego i krucyfiksy, zyskały większą rozpoznawalność dzięki włączeniu ich w autorskie cykle fotograficzne – Natury frasobliwe, Drzewo poznania czy Moje prywatne kalwarie.

W dzieciństwie Andrzej Różycki wraz z ojcem Wincentym jeździł po odpustach, jarmarkach. Zabawki z targu i wytwory, z jakimi stykał się w społecznościach wiejskich, pozostawiły w nim wspomnienia niezwykłości i niepowtarzalności. Te artefakty kultury wiejskiej – od form religijnego kultu, kapliczek, dewocjonaliów, po bogactwo form jarmarcznych – złączyły się w nostalgię za krainą lat dziecięcych. Wiejskie jarmarki i małomiasteczkowe kiermasze, pchle targi były źródłem pomniejszych interwencji artysty, który ratował Matki Boskie Częstochowskie, monidła, figury ze świętych kątów i – niezwykle ważne dla wiejskiego domostwa – oleodruki.

Kolekcja Różyckiego daje nam ogląd zarówno estetycznych, jak i światopoglądowych wyznaczników, które w danym okresie rezonowały w wiejskich domostwach. Dostrzec można mody i ich upadek, tak jak chociażby w przypadku oleodruków, obrazów „wysadzanych” czy monideł. Każda z tych grup w danym czasie święciła swoje triumfy, aby ostatecznie ustąpić wielkomiejskim trendom, które trafiały pod strzechy. Kicz, przedmioty pogardzane przez miastowych i napawające wstydem mieszkańców wsi Różycki odnajdywał i z pietyzmem włączał do swojego zbioru i życia.

Od duszy strony

Na początku l. 80. XX w. Andrzej Różycki podjął współpracę z Wytwórnią Filmów Oświatowych w Łodzi. Na jej zlecenie zaczął kręcić filmy o profilu etnograficznym. Zajmował się rejestracją zarówno zjawisk folklorystycznych, rzemiosł, jak i bliskich jego sercu artystów ludowych. To, co utrwalił Różycki, tworząc na zlecenie Wytwórni Filmów Oświatowych przy kooperacji z Telewizją Polską – m.in. filmowe portrety Jarosława Furgały, Władysława i Józefa Chajców, Krystyny Adamskiej, Marii Wnęk, Wojciecha Oleksego, Szczepana Muchy – to wartość niezbywalna i unikalna. Reżyser pokazuje nam artystów od „duszy strony”: jako wielkich kreatorów, utalentowanych, niepozbawionych aury tajemnicy. Dominuje wrażenie, że obcują oni z siłą wyższą, poprzez swoje dzieła przedzierają się do strefy sacrum. Akt twórczy przedstawiony jest jako intuicyjny, prosty, ale jednocześnie uduchowiony.

Tworząc portrety filmowe wiejskich rzeźbiarzy, Różycki odkrywał ich pojmowanie świata i drogę do twórczego spełnienia. W tych rejestracjach etnograficznych przebrzmiewa jego osobista tęsknota za utraconym rajem. Od tych artystów uczy się ekspresji wypowiedzi, refleksji natury religijnej i duchowej. Poprzez codzienne obcowanie z ich sztuką odkrywa miarę człowieczeństwa.

Reżyser przy realizacji filmów chciał pokazać szerszy wymiar kultury ludowej, podłoże duchowe i związek artysty z naturą, z cyklem wegetacyjnym. Efektem pracy w terenie był również rozwój jego pasji kolekcjonerskiej i liczne możliwości nabycia rzeźb bezpośrednio od artystów.

Artefakty, które trafiały do zbiorów Różyckiego po każdej wizycie u twórcy ludowego, stanowiły pamiątkę oraz były poświadczeniem kierunku jego refleksji nad rolą artysty w społeczeństwie i jego twórczą postawą. To był rodzaj totalnej fascynacji twórczością z wiejskiego kręgu, pasji, którą zarażał swoje otoczenie. Różycki miał niezwykłą łatwość w nawiązaniu kontaktu z artystami z kręgu ludowego, art brut, tak jakby tworzyło się między nimi swoiste pokrewieństwo dusz. Wynikało to zarówno z jego szacunku, ale też ze wspólnej płaszczyzny artystycznego porozumienia.

Poprzez swoje kolekcjonowanie Różycki kontestował mody kulturowe, normy i jednocześnie poszerzał pola eksploatacji wytworów sztuki tradycyjnej. Konsekwentnie poddawał refleksji fakt, że sztuka współczesna zbacza lub programowo rezygnuje z duchowego aspektu i tym samym się symplifikuje. Różycki chodził własnymi drogami i pod prąd, poszukiwał ścieżek sacrum. W efekcie stał się łącznikiem między tradycją a nowoczesnością.

Kolekcja sztuki ludowej, nieprofesjonalnej i sztuki prowincji to pole walki o zachowanie, zapamiętanie, pielęgnowanie tychże wytworów. W swojej kolekcji Różycki łączył bunt przeciwko desakralizacji świata z apologizacją sztuki ludowej. Jego zbiór obiektów to mityczne drzewo kosmiczne, którego oś łączy ziemię z niebem. Dzięki zgromadzonym przedmiotom przestrzeń, w jakiej żył, nie była homogeniczna i umożliwiała przeżycia metafizyczne. Artysta kreował święte zakątki, w których na co dzień doświadczał hierofanii.

Grupa 1

Rzeźba drewniana wykonana w 2. poł. XX w. i na początku XXI w. przez twórców ludowych i nieprofesjonalnych

Rzeźba kapliczkowa

Ptaszki

Grupa 2

Rzeźba ceramiczna

Kropielniczki

Gwizdki

Grupa 3

Malarstwo nieprofesjonalne z 2 poł. XX w.

Malarstwo na szkle

Malarstwo sakralne XIX-wieczne

Grupa 4

Monidła, fotografia – pozytyw, retuszowana, portretowa

Grupa 5

Krzyże cmentarne, kapliczkowe z domowych ołtarzyków, XIX i XX w.

Oleodruki dewocyjne

Anonimowa twórczość, najprawdopodobniej w warsztatach częstochowskich, obrazy „wysadzane”, dewocjonalia

Dewocjonalia: wybory jarmarczne/odpustowe z miejsc kultu, zakładów przemysłu dewocyjnego

Grupa 6

Zabawka drewniana

Grupa 7

Plastyka obrzędowa – kukiełki z ludowego teatrzyku jasełkowego, l. 50. XX w., brak autora, woj. małopolskie

Grupa 8

Bibeloty – figurki gipsowe, wybory jarmarczne/odpustowe

Grupa 9

Kowalstwo artystyczne – tasaki kuchenne, autor nieznany

Makatki kuchenne

Koordynatorka projektu, autorka koncepcji wystawy wirtualnej: Aleksandra Jarysz

Autor zdjęć: Adam Zakrzewski

Zdjęcie Andrzeja Różyckiego: Archiwum Fotozoficzne im. Andrzeja Różyckiego w Łodzi

Odpowiedzialna za realizację wystawy wirtualnej: Michalina Pietkiewicz

Dofinansowano ze środków programu Rozbudowa zbiorów muzealnych – program własny Narodowego Instytutu Muzeów – 2024 pochodzących z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z budżetu Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Zadanie pn. Zakup kolekcji sztuki ludowej i nieprofesjonalnej oraz tzw. sztuki prowincji Andrzeja Różyckiego finansowane ze środków Samorządu Województwa.

Instytucja kultury Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Facebook - otwiera się w nowej karcieFacebook - otwiera się w nowej karcieInstagram - otwiera się w nowej karcieLinkedIn - otwiera się w nowej karcieTwitter (X) - otwiera się w nowej karcie © 2026 Muzeum Etnograficzne im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu. Projekt i wykonanie: Hedea.pl